Według prognoz ONZ światowa populacja wzrośnie z około 7,9 miliarda w 2021 roku do 9,8 miliarda w 2050 roku. Choć przyrost pozostanie dodatni, jego tempo spadnie z około 1,24% rocznie dekadę temu do około 1,1%. Dla porównania, ludzkość osiągnęła pierwszy miliard około 1804 roku, a od 1960 roku liczba mieszkańców wzrosła z 3 do niemal 8 miliardów.
Azja nadal będzie najludniejszym regionem, ale najszybciej urośnie Afryka. W 2021 roku mieszkało tam odpowiednio około 4,6 miliarda i 1,38 miliarda osób; prognozy na 2030 rok przewidują 4,947 miliarda w Azji i 1,704 miliarda w Afryce. Do 2050 roku liczba mieszkańców Indii ma sięgnąć około 1,66 miliarda, podczas gdy populacja Chin zacznie stopniowo maleć po 2030 roku. Znaczący wzrost prognozuje się również w Nigerii, Pakistanie, Etiopii, Tanzanii, Demokratycznej Republice Konga, Ugandzie, Indonezji i USA.
Europa się kurczy, a miasta w Afryce i Azji czeka gwałtowny wzrost
Europa będzie wyjątkiem: jej populacja, licząca około 748 milionów w 2021 roku, ma spaść do 716 milionów w 2050 roku i 653 milionów w 2100 roku. W wielu krajach dzietność nie osiąga poziomu zastępowalności pokoleń, czyli 2,1 dziecka na kobietę. Ponadto do 2050 roku dziewięć państw odpowie za około połowę światowego przyrostu, a w 51 krajach liczba mieszkańców spadnie.
Równocześnie coraz więcej ludzi będzie mieszkać w miastach: ich udział wzrośnie z około 55% obecnie do 68% w połowie stulecia. Oznacza to dodatkowe 2,5 miliarda mieszkańców miast, z czego 90% przyrostu przypadnie na Afrykę i Azję. Dlatego wraz ze wzrostem populacji kluczowe staną się dostęp do mieszkań, wody, edukacji i opieki zdrowotnej.
| Temat | Dane | Prognoza / skutek |
|---|---|---|
| Europa | Dzietność: poniżej 2,1 dziecka na kobietę | 739 mln mieszkańców w 2030 r.; 653 mln w 2100 r. |
| Urbanizacja | 55% ludności świata mieszka w miastach | 68% do 2050 r.; dodatkowe 2,5 mld mieszkańców miast |
| Wzrost miast | 90% przyrostu w Afryce i Azji | ⅓ przyrostu w Indiach, Chinach i Nigerii |
| Główni motorzy wzrostu | Indie, Nigeria, DR Konga, Pakistan, Etiopia, Tanzania, USA, Uganda, Indonezja | 9 krajów odpowiada za połowę wzrostu do 2050 r. |
| Indie i Nigeria | Indie: ok. 1,66 mld w 2050 r.; Nigeria: ponad 300 mln | Nigeria może wyprzedzić USA pod względem liczby ludności |
Dlaczego Europa mierzy się ze spadkiem liczby ludności?
Spadek liczby ludności Europy wynika przede wszystkim z niskiej dzietności i starzenia się społeczeństw. Prognozy wskazują, że populacja będzie się kurczyć:
- Niska dzietność: We wszystkich krajach Europy dzietność pozostaje poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, czyli 2,1 dziecka na kobietę. Nawet prognozowany wzrost z około 1,6 do 1,8 nie zatrzyma spadku populacji.
- Długotrwały trend demograficzny: W wielu krajach dzietność utrzymuje się na niskim poziomie od dziesięcioleci. W połączeniu ze starzeniem się społeczeństw prowadzi to do zmniejszania się młodszych pokoleń i stopniowego ubytku mieszkańców.
- Spadek liczby ludności w części państw: Do połowy stulecia szczególnie wyraźnego ubytku mieszkańców można oczekiwać m.in. w Bułgarii, Chorwacji, na Litwie i Łotwie, a także w Polsce, Serbii i Ukrainie.
- Prognozowane kurczenie się populacji Europy: Według ONZ Europa będzie jedynym kontynentem, którego liczba mieszkańców spadnie: z około 748 mln w 2021 r. do 739 mln w 2030 r., 716 mln w 2050 r. i 653 mln w 2100 r.
Jak szybki wzrost populacji zmienia miasta?

Miasta szybko rosną: dziś mieszka w nich około 55% ludności świata, a do połowy stulecia odsetek ten może sięgnąć 68%. Oznacza to nawet 2,5 miliarda nowych mieszkańców, głównie w Afryce i Azji — około 90% przyrostu przypadnie na te kontynenty. Największy napływ odnotują między innymi Indie, Chiny i Nigeria.
Wraz z rozwojem miast dawne przedmieścia włączają się w ich tkankę, a osiedla, drogi i centra handlowe zajmują coraz większe obszary. Infrastruktura nie zawsze nadąża: transport, kanalizacja i dostęp do czystej wody często nie odpowiadają potrzebom mieszkańców. Ponad 34 aglomeracje liczą już przeszło 10 milionów osób, a ich liczba może wzrosnąć do 43. Dlatego tak ważne jest, by nowe dzielnice łączyły wygodny transport publiczny z zielenią.

Rozwój miast wiąże się z kilkoma ważnymi wyzwaniami:
- zapewnieniem sprawnego transportu publicznego i odpowiedniej infrastruktury,
- zwiększaniem dostępu do czystej wody, kanalizacji i przystępnych cenowo mieszkań,
- budową szkół, przychodni i parków oraz wyznaczaniem bezpiecznych tras dla pieszych.
Więcej mieszkańców, większa szansa na lepsze życie
Gęste zaludnienie może obniżyć koszty usług publicznych i ułatwić dostęp do edukacji oraz opieki zdrowotnej. Jednak gdy brakuje mieszkań, rosną czynsze, a część ludzi trafia do przeludnionych lokali lub osiedli bez podstawowej infrastruktury. Miasta muszą więc budować nie tylko mieszkania, lecz także szkoły, przychodnie i parki oraz wyznaczać bezpieczne trasy dla pieszych.
Udział mieszkańców miast różni się między regionami: wynosi około 82% w Ameryce Północnej, 81% w Ameryce Południowej i Środkowej, 74% w Europie, 50% w Azji oraz 43% w Afryce. To właśnie w Afryce i Azji przypadnie większość przyszłego wzrostu populacji miejskiej. Dobre planowanie pozwoli wykorzystać go jako impuls rozwojowy, zamiast pogłębiać korki i presję na rynku mieszkaniowym.
Ciekawostka: dobrze zaplanowane, zwarte miasta mogą ograniczać emisje i ułatwiać codzienne życie — krótsze odległości sprzyjają podróżom pieszo, rowerem i transportem publicznym.
Które kraje będą napędzać wzrost liczby ludności świata?

Wzrost liczby ludności świata będzie zależał głównie od państw Afryki i Azji, choć globalne tempo przyrostu spadnie z około 1,1 proc. rocznie do mniej więcej 0,5 proc. w kolejnych dekadach. Według prognoz ONZ dziewięć krajów odpowie za blisko połowę wzrostu populacji do połowy stulecia. Kluczowe znaczenie będą miały ich młode społeczeństwa i stosunkowo wysoka dzietność.
Największy wzrost może odnotować Nigeria: jej populacja zwiększy się z około 206 mln do ponad 300 mln, a w połowie stulecia kraj może wyprzedzić USA pod względem liczby mieszkańców. Istotny wkład wniosą również Indie, Pakistan, Demokratyczna Republika Konga, Etiopia, Tanzania, Uganda i Indonezja, a także Stany Zjednoczone. Indie, które liczą około 1,4 mld osób, nadal będą się rozwijać demograficznie, podczas gdy populacja Chin po osiągnięciu szczytu zacznie maleć. Te zmiany zapowiadają głębokie przemiany społeczne i gospodarcze.
Młode społeczeństwa zmienią mapę światowej populacji

Afryka stanie się głównym regionem wzrostu: jej populacja zwiększa się szybciej niż w innych częściach świata, szczególnie w państwach Afryki Zachodniej i Wschodniej. Poza Nigerią wzrost napędzą Demokratyczna Republika Konga, Etiopia, Tanzania i Uganda. Zmiany obejmą również miasta — do połowy stulecia urbanizacja przyciągnie dodatkowe miliardy ludzi, przede wszystkim w Afryce i Azji. Znaczną część nowych mieszkańców miast skupią Indie, Chiny i Nigeria.
Europa podąży w przeciwnym kierunku: liczba jej mieszkańców będzie spadać, ponieważ dzietność w każdym kraju pozostaje poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, czyli 2,1 dziecka na kobietę. W wielu państwach ubytek ludności będzie szczególnie wyraźny, a migracje i przemiany gospodarcze wpłyną na lokalne statystyki. W rezultacie światowy przyrost skoncentruje się w krajach o młodszej strukturze wieku, przede wszystkim w Afryce i Azji Południowej.
Ciekawostka: choć Nigeria może do połowy stulecia wyprzedzić USA liczbą mieszkańców, sama zmiana nie oznacza automatycznie większej gospodarki — na znaczenie kraju wpływają także m.in. produktywność, edukacja i dochód na osobę.
Źródła:
- https://pl.aleteia.org/2018/08/07/ile-nas-jest-i-ile-bedzie-na-calym-swiecie-niebezpieczenstwa-i-mozliwosci/









